Bandyta i diabeł - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W okropnie ciemne rano, o godzinie czwartej,
przyszli ludzie po Dudka, bandytę z Przegorzał.
Dudek wyszedł posłusznie w otoczeniu warty,
a za murem więzienia świt miedziany gorzał.

Dudek bał się okropnie, bo któż by się nie bał,
i z tęsknotą spoglądał, jak to słońce świta.
Nie pragnął wcale piekła. Nie chciał także nieba.
W ogóle nie był ciekaw. Lecz nikt się nie pytał.

Wicher strachu trząsł Dudkiem jak umarłym listkiem.
Poprosił o papieros. Nie było i basta.
Diabeł usłyszał. Skoczył galopem do miasta.
Znalazł, wraca z tryumfem. A tu już po wszystkim...

Oznacz znajomych, którym może się przydać




  Dowiedz się więcej
1  Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - życiorys
2  Płyty Carusa - analiza i interpretacja
3  Charakterystyka poezji Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej



Komentarze
artykuł / utwór: Bandyta i diabeł







    Tagi: